<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329</id><updated>2012-01-14T21:02:05.511+01:00</updated><title type='text'>NIGDY NIE WIESZ ILE TRACISZ, KIEDY CIĘ NIE MA W KUCHNI!</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>39</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-5102148637350985994</id><published>2012-01-09T22:03:00.003+01:00</published><updated>2012-01-09T22:30:26.502+01:00</updated><title type='text'>kiełbaski w cieście drożdżowym</title><content type='html'>Najpierw był pomysł na bułeczki drożdżowe z nadzieniem (jakieś oliwki czy cuś), ale potem zauważone zostały w lodówce kiełbasy, więc czemuż by nie? :)  To nie jest tak trudne jak się może niektórym wydawać. Drogie też nie jest, więc do dzieła! Zróbcie sobie niecodzienny obiadek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i4bqv9pcOPY/TwtcHI0FP6I/AAAAAAAAASs/LWkBFIA9Xiw/s1600/kie%25C5%2582baska%2B1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 275px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-i4bqv9pcOPY/TwtcHI0FP6I/AAAAAAAAASs/LWkBFIA9Xiw/s400/kie%25C5%2582baska%2B1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695747431434895266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;600 g mąki pszennej&lt;br /&gt;40 g drożdży&lt;br /&gt;łyżeczka soli&lt;br /&gt;8 łyżek oleju&lt;br /&gt;1 1/3 szklanki ciepłej wody&lt;br /&gt;ok 15 kiełbas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja osobiście z kiełbasek odkrajam czubki, bo mam do nich niewyjaśniony uraz i uprzedzenie :P &lt;br /&gt;Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie. Do mąki dodajemy drożdże, olej, sól. Mieszamy, ugniatamy dokładnie, po czym ciasto odstawiamy do wyrośnięcia (na ok 45 minut). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już ciasto nam urośnie to je jeszcze raz krótko i delikatnie ugniatamy, po czym posypujemy blat mąką i rozwałkowujemy ciasto.  W sumie na grubość jaka komu odpowiada. Grubość mojego ciasta miała jakoś nie więcej jak 3mm. Rozwałkowane ciasto pokroiłam w paski i najzwyczajniej owinęłam nim kiełbasy , uważając żeby spod ciasta nie widać było mięska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie smarowałam ich olejem, blachy również nie, za to piekłam na papierze do pieczenia. 30 min w 200 stopniach. Pod koniec posypałam je startym żółtym serem i suszoną bazylią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do kiełbasek podałam sałatkę z pomidorów i cebuli, kapuchę kiszoną oraz sos tzatziki z zielonymi ogóreczkiem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PfWupgGK6yA/TwtcTycUuAI/AAAAAAAAAS4/MH9Ag2SB-hQ/s1600/kie%25C5%2582baska%2B2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 220px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-PfWupgGK6yA/TwtcTycUuAI/AAAAAAAAAS4/MH9Ag2SB-hQ/s400/kie%25C5%2582baska%2B2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695747648767965186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. zostało mi trochę ciasta więc zrobiłam bułeczki :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-5102148637350985994?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/5102148637350985994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2012/01/kiebaski-w-ciescie-drozdzowym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5102148637350985994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5102148637350985994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2012/01/kiebaski-w-ciescie-drozdzowym.html' title='kiełbaski w cieście drożdżowym'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-i4bqv9pcOPY/TwtcHI0FP6I/AAAAAAAAASs/LWkBFIA9Xiw/s72-c/kie%25C5%2582baska%2B1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-1854964488761152930</id><published>2011-11-07T22:56:00.002+01:00</published><updated>2011-11-07T23:01:48.462+01:00</updated><title type='text'>rachunek sumienia</title><content type='html'>Dawno mnie tu nie było, a szkoda, bo bardzo lubię tutaj pisać. &lt;br /&gt;Nie, wcale nie brak mi ostatnio pomysłów ani inspiracji. Gotuję, tak jak gotowałam, a nawet częściej. Dużo rzeczy się zmieniło. Podjęłam pewne kroki. Stwierdziłam, że każdy powinien robić w życiu to co lubi. Więc czemu ja mam tego nie robić? Rozpoczęłam naukę w szkole gastronomicznej i kształcę się na kucharza! Co więcej dostałam pracę jako kucharz! Jestem z tego powodu bardzo zadowolona i radosna, wszystko jak na razie idzie po mojej myśli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyne dwa powody, które przeszkadzają mi w regularnym pielęgnowaniu tego bloga to przede wszystkim brak czasu, ale również dobrego sprzętu fotograficznego. Nie mniej jednak zamierzam to zmienić, bo bardzo mi tego brakuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc ta mała reszteczka ludzi, która jeszcze tutaj zagląda (o ile tacy są) niebawem coś nowego tutaj ujrzy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem pozdrawiam serdecznie i.... idę się uczyć :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps.&lt;br /&gt;Pamiętajcie, w każdym z nas jest trochę z kucharza!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-1854964488761152930?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/1854964488761152930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/11/rachunek-sumienia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1854964488761152930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1854964488761152930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/11/rachunek-sumienia.html' title='rachunek sumienia'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-7243542178629454079</id><published>2011-07-20T14:04:00.002+02:00</published><updated>2011-07-20T14:11:34.702+02:00</updated><title type='text'>zielone spaghetti</title><content type='html'>Od dawna czaiłam się na mocno czosnkowe spaghetti ze szpinakiem :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;podwójna pierś z kurczaka&lt;br /&gt;dwie duże cebule&lt;br /&gt;5 ząbków czosnku&lt;br /&gt;jedna mała cukinia&lt;br /&gt;paczka mrożonego szpinaku ( mój był w kulkach )&lt;br /&gt;mała śmietana 12%&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;paczka makaronu spaghetti&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na rozgrzanej oliwie smażymy pokrojonego w niewielkie kawałki kurczaczka. Wiem, że ponoć oliwa z oliwek na ciepło jest niezdrowa, ale ja jakoś nie umiem sobie odmówić. &lt;br /&gt;Gdy kurczak nie jest już surowy, dodajemy cebulę pokrojoną w paski, czosnek w drobnych plasterkach i pokrojoną w kawałki cukinię. Smażymy chwilę, po czym dolewamy pół szklanki wody. Dusimy pod przykryciem z 15 minut. Gdy cukinia zmięknie dodajemy rozmrożony wcześniej szpinak. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszamy dokładnie, znów dusimy z 10 minut pod przykryciem, po czym doprawiamy solą, pieprzem i dodajemy śmietanę :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-HhkiYFGUocI/TibF4-5bKRI/AAAAAAAAAO4/WAYW8a6YAlM/s1600/zielone%2Bspaghetti.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 304px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-HhkiYFGUocI/TibF4-5bKRI/AAAAAAAAAO4/WAYW8a6YAlM/s400/zielone%2Bspaghetti.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631405966820583698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowe! Kusiło mnie żeby zamiast spaghetti podać tagiatelle, ale moja druga połowa dałaby się zabić za spaghetti, więc stwierdziłam, że mu tego nie odmówię :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-7243542178629454079?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/7243542178629454079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/zielone-spaghetti.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7243542178629454079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7243542178629454079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/zielone-spaghetti.html' title='zielone spaghetti'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HhkiYFGUocI/TibF4-5bKRI/AAAAAAAAAO4/WAYW8a6YAlM/s72-c/zielone%2Bspaghetti.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-8014588717813571414</id><published>2011-07-16T23:47:00.002+02:00</published><updated>2011-07-17T00:02:18.276+02:00</updated><title type='text'>Kurczaczki z KFC?</title><content type='html'>Wczoraj koleżanka powiedziała mi, że znalazła na internecie przepis jak zrobić pierś z kurczaka w panierce tak, żeby smakowało jak w KFC. Generalnie takich przepisów widziałam już setki, rozmaite propozycje, np. panierować go w płatkach corn flakes. Nawet kilka wypróbowałam. Niestety żaden nie dawał pożądanego efektu. Aż tu nagle... rzeczywiście! Tajemnica została odkryta. Przepis opublikował na swoim blogu kulinarnym niejaki pan Piotr Ogiński, dodając również filmik, gdzie jest dokładnie pokazane jak to zrobić i muszę przyznać, że smak tego kurczaczka powala, jest rzeczywiście taki sam jak w naszym ukochanym, przepysznym, badziewnie niezdrowym KFC. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wypróbowanie tego przepisu, nie pożałujecie. Zamieszczam również link do bloga, gdzie jest filmik i pozdrawiam autora :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;www.kocham-gotowac.blogspot.com&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pierś z kurczaka oczywiście :)&lt;br /&gt;mąka&lt;br /&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;słodka papryka w proszku&lt;br /&gt;imbir w proszku&lt;br /&gt;granulowany czosnek&lt;br /&gt;biały pieprz&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;duuużo oleju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę pisać jak to zrobić, żeby zmusić Was do odwiedzenia wspaniałej stronki pana Piotra, polecam!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://kocham-gotowac.blogspot.com/2011/06/jak-zrobic-twistera-z-kfc.html &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-tKFEhHJZmKY/TiIKNK8u-_I/AAAAAAAAAOw/Q1VC8joNw5A/s1600/stripsy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 271px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-tKFEhHJZmKY/TiIKNK8u-_I/AAAAAAAAAOw/Q1VC8joNw5A/s400/stripsy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630073705560210418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-8014588717813571414?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/8014588717813571414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/kurczaczki-z-kfc.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/8014588717813571414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/8014588717813571414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/kurczaczki-z-kfc.html' title='Kurczaczki z KFC?'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tKFEhHJZmKY/TiIKNK8u-_I/AAAAAAAAAOw/Q1VC8joNw5A/s72-c/stripsy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-5327865302606900159</id><published>2011-07-12T23:14:00.002+02:00</published><updated>2011-07-12T23:30:29.650+02:00</updated><title type='text'>kawa z orzechami</title><content type='html'>Jestem lekko poddenerwowana. Bo nie dość, że na diecie to jeszcze rzucam palenie, a to kompletnie nie idzie ze sobą w parze. Niektórzy z Was pewnie o tym wiedzą. &lt;br /&gt;Podjadać mi się chce! Nie raz zadowalam się samym przyrządzaniem jedzonka dla innych, a nie raz wsuwam marchewki albo ogórki. No cóż, każdy sposób dobry, byle tylko zaspokoić swoje chęci i zbytnio nie przytyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj kumpla i mamę uraczyłam taką miłą kawką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kopiasta łyżeczka kawy rozpuszczalnej&lt;br /&gt;półtorej łyżeczki cukru&lt;br /&gt;pół łyżeczki syropu klonowego&lt;br /&gt;łyżka posiekanych orzechów włoskich&lt;br /&gt;bita śmietana&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba nie muszę rozwodzić się na temat tego jak to zrobić, prawda? :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-yE7dEQJTjrQ/Thy8v_bCqfI/AAAAAAAAAOg/AyfvLY6tJEk/s1600/kawa%2Bz%2Borzechami.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 302px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-yE7dEQJTjrQ/Thy8v_bCqfI/AAAAAAAAAOg/AyfvLY6tJEk/s400/kawa%2Bz%2Borzechami.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628581166971005426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Siebie zaś uraczyłam mlekiem zmiksowanym z nektarynkami, też dobre, ale(...)  ;)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fsgOGEGT83Q/Thy84w_ojOI/AAAAAAAAAOo/QmM8AnIfqjo/s1600/nektaryny%2Bi%2Bmleko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fsgOGEGT83Q/Thy84w_ojOI/AAAAAAAAAOo/QmM8AnIfqjo/s400/nektaryny%2Bi%2Bmleko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628581317716774114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-5327865302606900159?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/5327865302606900159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/kawa-z-orzechami.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5327865302606900159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5327865302606900159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/kawa-z-orzechami.html' title='kawa z orzechami'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-yE7dEQJTjrQ/Thy8v_bCqfI/AAAAAAAAAOg/AyfvLY6tJEk/s72-c/kawa%2Bz%2Borzechami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-7941547657916528342</id><published>2011-07-12T10:22:00.004+02:00</published><updated>2011-07-12T10:37:03.455+02:00</updated><title type='text'>moja dietetyczna ryba po grecku</title><content type='html'>W rybie po grecku zawsze jedyną rzeczą, która mi przeszkadzała był nadmiar tłuszczu. Kalorie płyną z tej potrawy wielką rzeką, co dla człowieka z nadwagą, czyli dla mnie jest wręcz surowo zabronione. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wobec tego... czas na rybę po grecku w wersji dietetycznej, zaręczam, że wcale nie mniej smacznej! Co wy na to?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki soku pomidorowego&lt;br /&gt;0,5 kg marchwi&lt;br /&gt;pół papryki (żółtej)&lt;br /&gt;2 lub nawet 3 duże cebule&lt;br /&gt;pół cebuli do marynaty&lt;br /&gt;łyżka soku z limonki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 średniej wielkości kawałki dorsza - bo mało kaloryczny ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jakże trudne wykonanie:&lt;br /&gt;Marchew myjemy, obieramy (ja młodej nie obieram) i gotujemy al dente. &lt;br /&gt;Odcedzamy, czekamy aż wystygnie i wrzucamy do miksera, dodajemy cebulę, sok pomidorowy, paprykę, sól, pieprz i miksujemy na drobno! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski wkładamy umytą rybkę, posypujemy posiekaną połową cebuli, polewamy łyżką soku z limonki i przykrywamy jedną czwartą tego co powstało w mikserze, a wygląda to tak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ms_GP_LWiOY/ThwHIyGI-4I/AAAAAAAAAOI/rqzVKyxcaQk/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ms_GP_LWiOY/ThwHIyGI-4I/AAAAAAAAAOI/rqzVKyxcaQk/s400/2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628381481774152578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja swoją rybkę marynowałam ok 2 godzinki. Potem wyłożyłam ją delikatnie do naczynia żaroodpornego, przykrywałam resztą zmiksowanej marchwi i piekłam przez ok 30 min. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zjadłam z chlebkiem ryżowym :P&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-2AOSA4y9a2E/ThwHXgZS28I/AAAAAAAAAOQ/9VFMbUubMQg/s1600/DSC_6362.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2AOSA4y9a2E/ThwHXgZS28I/AAAAAAAAAOQ/9VFMbUubMQg/s400/DSC_6362.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628381734720691138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie ostatnio mam chopla na punkcie zdrowego niskokalorycznego i zarazem smacznego jedzonka, więc co powiecie na takie śniadanko?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-pmKXPWjP2Kg/ThwHf2el3oI/AAAAAAAAAOY/pQNMik0aetg/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-pmKXPWjP2Kg/ThwHf2el3oI/AAAAAAAAAOY/pQNMik0aetg/s400/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628381878087442050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrawiam! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-7941547657916528342?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/7941547657916528342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/moja-dietetyczna-ryba-po-grecku.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7941547657916528342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7941547657916528342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/moja-dietetyczna-ryba-po-grecku.html' title='moja dietetyczna ryba po grecku'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ms_GP_LWiOY/ThwHIyGI-4I/AAAAAAAAAOI/rqzVKyxcaQk/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-5979218622254434545</id><published>2011-07-11T09:22:00.005+02:00</published><updated>2011-07-11T09:32:48.178+02:00</updated><title type='text'>wróciłam :)</title><content type='html'>Wróciłam z wakacji. Biorę się znów za gotowanie :) Wrzucam parę fotek ze słonecznego Rusinowa. Piękna wioska między Jarosławcem a Darłowem. Spokój, cisza, nikt nie wchodzi w paradę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-KizdNsRVdTI/Thqmorn7NfI/AAAAAAAAAOA/cvgf_kgcDhU/s1600/DSC_6282.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KizdNsRVdTI/Thqmorn7NfI/AAAAAAAAAOA/cvgf_kgcDhU/s400/DSC_6282.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627993902188017138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-i03G-06k3XE/Thql-1scXaI/AAAAAAAAAN4/FxlB6Ibt5oc/s1600/DSC_6225.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-i03G-06k3XE/Thql-1scXaI/AAAAAAAAAN4/FxlB6Ibt5oc/s400/DSC_6225.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627993183336816034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-NN4-63frmVQ/Thqls0ftZvI/AAAAAAAAANw/jysTiw06_Cw/s1600/DSC_6206.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-NN4-63frmVQ/Thqls0ftZvI/AAAAAAAAANw/jysTiw06_Cw/s400/DSC_6206.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627992873777325810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-5979218622254434545?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/5979218622254434545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/wrociam.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5979218622254434545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5979218622254434545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/07/wrociam.html' title='wróciłam :)'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-KizdNsRVdTI/Thqmorn7NfI/AAAAAAAAAOA/cvgf_kgcDhU/s72-c/DSC_6282.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-7985799757069414241</id><published>2011-06-04T16:48:00.003+02:00</published><updated>2011-06-04T17:04:51.987+02:00</updated><title type='text'>smaki lata...</title><content type='html'>Leniwy poranek, kanapki ze świeżą sałatą na śniadanie, wyjście do sklepu po jedzenie dla kota, sobotnie porządki... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miły odpoczynek nad 'leśną wodą', dzikie zejście do wody, trochę mułu na stopach, promienie słońca na twarzy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu panierowana cukinia &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-5lLgwAG9Tfc/TepI8er3rGI/AAAAAAAAANY/Qj5qIy0C-Xo/s1600/cuk.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 264px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-5lLgwAG9Tfc/TepI8er3rGI/AAAAAAAAANY/Qj5qIy0C-Xo/s400/cuk.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614380089337162850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i oczywiście mrożona kawa ze 'śnieżką'.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-cp4rSx3OCiE/TepJHiECSyI/AAAAAAAAANg/GPe6eNpSGWc/s1600/sniezka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-cp4rSx3OCiE/TepJHiECSyI/AAAAAAAAANg/GPe6eNpSGWc/s400/sniezka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614380279222389538" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smaki lata... A jakie są Twoje?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-_9HbkVzcD4s/TepJfQznSsI/AAAAAAAAANo/6S-cRqEu0-8/s1600/kaw.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_9HbkVzcD4s/TepJfQznSsI/AAAAAAAAANo/6S-cRqEu0-8/s400/kaw.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614380686906968770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-7985799757069414241?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/7985799757069414241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/06/smaki-lata.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7985799757069414241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7985799757069414241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/06/smaki-lata.html' title='smaki lata...'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5lLgwAG9Tfc/TepI8er3rGI/AAAAAAAAANY/Qj5qIy0C-Xo/s72-c/cuk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-940253475763029718</id><published>2011-06-03T19:24:00.005+02:00</published><updated>2011-06-03T19:35:13.387+02:00</updated><title type='text'>Krewetki latem...</title><content type='html'>U kresu wytrzymałości fizycznej jestem dziś bo rano wróciłam z Warszawy z koncertu mojego ulubionego zespołu -Guano Apes. Żeby dotrzeć na 21 na koncert musiałam wstać wczoraj o 5.30, a wracać w nocy ... Warto było :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo zmęczenia nie brakło mi sił, by zgotować dzisiaj coś nowego na obiado - kolację!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na sos:&lt;br /&gt;pół cukinii - średniej wielkości&lt;br /&gt;2 puszki pomidorów - bez skórki, pokrojonych&lt;br /&gt;2 łyżeczki przecieru pomidorowego&lt;br /&gt;3 małe cebule&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;przyprawy ( u mnie sól morska, zioła prowansalskie, mieszanka ostrych przypraw)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;paczka makaronu spaghetii ( u mnie dzisiaj był ten kolorowy :D )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o,5 kg mrożonych krewetek królewskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondelku przysmażyłam posiekaną cebulę, czosnek i pokrojoną w kostkę cukinię. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-bb6xDXexE7A/Tekaxq7BM6I/AAAAAAAAAMs/Raq6fWxvZG0/s1600/cukinia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-bb6xDXexE7A/Tekaxq7BM6I/AAAAAAAAAMs/Raq6fWxvZG0/s400/cukinia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614047851131777954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dodałam dwie puszki pomidorów i gotowałam bez przykrycia. Gdy cukinia była całkiem miękka dodałam przecier i przyprawy. Chwilę pogotowałam i zdjęłam z gazu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron ugotowałam w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-IgvW8OKFQIQ/Teka9mpxSDI/AAAAAAAAAM0/N39KA1m9lQs/s1600/macaroni.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-IgvW8OKFQIQ/Teka9mpxSDI/AAAAAAAAAM0/N39KA1m9lQs/s400/macaroni.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614048056144119858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krewetki zaś... Rozmroziłam , zlałam obficie oliwą, posoliłam solą morską i ziołami prowansalskimi i dosłownie CHWILECZKĘ na największym ogniu usmażyłam.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-eNWNp68RpKQ/TekbHrULCXI/AAAAAAAAAM8/00H8uoNB1co/s1600/krewetunie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-eNWNp68RpKQ/TekbHrULCXI/AAAAAAAAAM8/00H8uoNB1co/s400/krewetunie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614048229194402162" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba pierwszy raz udało mi się idealnie usmażyć krewetki - bo w końcu nie były gumiaste :PP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na talerze wyłożyłam makaron, na środek dałam sosu a w okół ułożyłam krewetki. &lt;br /&gt;Listek świeżej bazylii też nie zaszkodził :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-HxdizxfZrR8/TekbPIAGdpI/AAAAAAAAANE/GBUrj4_rnck/s1600/ca%25C5%2582o%25C5%259B%25C4%2587.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-HxdizxfZrR8/TekbPIAGdpI/AAAAAAAAANE/GBUrj4_rnck/s400/ca%25C5%2582o%25C5%259B%25C4%2587.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614048357153928850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-940253475763029718?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/940253475763029718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/06/krewetki-latem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/940253475763029718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/940253475763029718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/06/krewetki-latem.html' title='Krewetki latem...'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bb6xDXexE7A/Tekaxq7BM6I/AAAAAAAAAMs/Raq6fWxvZG0/s72-c/cukinia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-2088027665840812812</id><published>2011-05-31T12:21:00.006+02:00</published><updated>2011-05-31T12:50:03.269+02:00</updated><title type='text'>TORT "NIE-SŁODKI"</title><content type='html'>Długa historia wiąże się ze mną i z tym tortem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spooooory czas temu tatę uraczyła tą pysznością Pani Ania, której niestety nie miałam jeszcze okazji poznać, ale liczę na to szczerze :) Zachwycony przywiózł mi przepis, ale jakoś mało miałam odwagi w sobie by wziąć się za to... Ale kiedy wraz z dokładnym przepisem dostałam część produktów - nie było już odwrotu. I dobrze. Bo było to coś zupełnie nowego w mojej malutkiej kuchni :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłam go już bardzo dawno, ale zdjęcia utknęły na aparacie który najzwyczajniej w świecie się zepsuł i dopiero niedawno udało mi się je wyrwać z paszczy karty pamięci :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję, że zmieniłam ten przepis nieco i uprościłam na własne potrzeby i realia, ale sens został zachowany a tort wyszedł pyszny. Oczywiście dla osób lubiących kawior, łososia i tym podobne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dłuuuugi chlebek tostowy, taki jak na zdjęciu poniżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9tex5YJGsko/TeTHJJY6QCI/AAAAAAAAAMI/aNwMqpNEV9A/s1600/chlebek%2Bdo%2Btortu.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 280px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9tex5YJGsko/TeTHJJY6QCI/AAAAAAAAAMI/aNwMqpNEV9A/s400/chlebek%2Bdo%2Btortu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612829995563630626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- serki do masy - ja użyłam philadelphii (był w przepisie) oraz ostrowii :)&lt;br /&gt;- czerwony kawior&lt;br /&gt;- surimi&lt;br /&gt;- plasterki łososia&lt;br /&gt;- zielony górek&lt;br /&gt;- świeży koperek&lt;br /&gt;- plasterki cytryny&lt;br /&gt;- jajka&lt;br /&gt;- przyprawy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przepisie były jeszcze krewetki. Bezczelnie je pominęłam ze względu na mamę, która ich nie cierpi i cyt. "robaków jeść nie będzie" :))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja zrobiłam to tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z Kromek chleba odkroiłam skórki. W miseczkach zrobiłam dwie masy: Jedną z jednym serkiem i kawiorem, drugą z drugim serkiem i posiekanymi drobno surimi.  Tej pierwszej więcej, bo służyła do dwóch rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-JDc44WPYJOI/TeTHVl0o7BI/AAAAAAAAAMQ/vIjjEUMOfY4/s1600/masa%2Bdo%2Btortu.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-JDc44WPYJOI/TeTHVl0o7BI/AAAAAAAAAMQ/vIjjEUMOfY4/s400/masa%2Bdo%2Btortu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612830209354558482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ułożyłam pierwszą warstwę chlebka a na nią wyłożyłam część masy z kawiorem. Ułożyłam znów chlebek, a na niego drugą masę z surimi. Potem znów chlebek. Całość obsmarowałam masą z kawiorem - wierzch tortu i obficie boki. Na górę ułożyłam plasterki łososia, kawior, jajeczka i plasterki cytryny. Boki zaś "obkleiłam" plasterkami ogórka. Górne brzegi tortu udekorowałam koperkiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto moje dzieło:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-KXkgQSNeCIk/TeTHk00jTZI/AAAAAAAAAMY/l7XnIjJzXJo/s1600/moj%2Btort%2B3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-KXkgQSNeCIk/TeTHk00jTZI/AAAAAAAAAMY/l7XnIjJzXJo/s400/moj%2Btort%2B3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612830471078759826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie wersja jest naprawdę uproszczona, tort naprawdę pyszny, a wykonanie naprawdę nie takie trudne jak się może wydawać. &lt;br /&gt;Jeśli włoży się dużo serca w przygotowanie takiego tortu, nawet improwizując, można zaimponować np znajomym podając go jako deser na imprezie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Aniu, serdecznie dziękuję za ten przepis i pozdrawiam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. pozwolę sobie również zamieścić zdjęcie Pani dzieła, które dostałam mailem :))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-sBvWu8zN16k/TeTHwxFO4wI/AAAAAAAAAMg/simBd_I8Pk4/s1600/tort%2Bpani%2Bani.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 274px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-sBvWu8zN16k/TeTHwxFO4wI/AAAAAAAAAMg/simBd_I8Pk4/s400/tort%2Bpani%2Bani.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612830676233413378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-2088027665840812812?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/2088027665840812812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/tort-nie-sodki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2088027665840812812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2088027665840812812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/tort-nie-sodki.html' title='TORT &quot;NIE-SŁODKI&quot;'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9tex5YJGsko/TeTHJJY6QCI/AAAAAAAAAMI/aNwMqpNEV9A/s72-c/chlebek%2Bdo%2Btortu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-9141677384303711809</id><published>2011-05-30T14:19:00.006+02:00</published><updated>2011-05-30T14:32:30.568+02:00</updated><title type='text'>pizza jajeczna</title><content type='html'>To jeden z moich smaków dzieciństwa. W soboty gdy mamie nie chciało się robić normalnego obiadu, zawsze robiła coś, co sama nazwała pizzą jajeczną :) &lt;br /&gt;Jeśli masz w domu kawałek szynki, sera żółtego i parę jajek to gra gitara!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- parę plasterków szynki&lt;br /&gt;- parę plasterków sera żółtego&lt;br /&gt;- jajka (tyle żeby pokryły patelnię)&lt;br /&gt;- przyprawy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;+ wybrane składniki (to co masz w domu). Ja dodałam cebulę i odrobinę szczypiorku na wierzch.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozpuszczasz odrobinę margaryny. Pokrywasz ją szynką, serem i wbijasz na to jajka. Nie roztrzepując ich, jedynie przebijając żółtka. Jajek ma być tyle, żeby pokryły całą patelnię. Posypujesz przyprawami i szczypiorkiem. Cebulę dałam między szynkę a ser.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-P7HhwiIu298/TeON1HOlKSI/AAAAAAAAALo/egUASUIdVso/s1600/pizza%2Bjaj%2B1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-P7HhwiIu298/TeON1HOlKSI/AAAAAAAAALo/egUASUIdVso/s400/pizza%2Bjaj%2B1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612485504246556962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na najmniejszym ogniu smażymy naszą "pizzę" póki jajko z wierzchu się nie zetnie. &lt;br /&gt;Czasami z tym właśnie mam problem: czekam i czekam, szynka zaraz będzie się przypalać, a jajka dalej z wierzchu surowe.... Wtedy nic innego mi nie pozostaje jak przeciąć pizzę na pół i obrócić na drugą stronę na sekundkę, żeby tylko się ścięło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Sbopm_lmcnM/TeOOAW-QerI/AAAAAAAAALw/hyuIvVsbOfQ/s1600/pizz%2Bjaj%2B2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Sbopm_lmcnM/TeOOAW-QerI/AAAAAAAAALw/hyuIvVsbOfQ/s400/pizz%2Bjaj%2B2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612485697451621042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego najlepszy chlebek z masełkiem i keczup :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-7OObC8AvnI8/TeOOTup0nMI/AAAAAAAAAMA/JU7QVgboyU0/s1600/pizza%2Bjaj%2B3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-7OObC8AvnI8/TeOOTup0nMI/AAAAAAAAAMA/JU7QVgboyU0/s400/pizza%2Bjaj%2B3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612486030225874114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-9141677384303711809?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/9141677384303711809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/pizza-jajeczna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/9141677384303711809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/9141677384303711809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/pizza-jajeczna.html' title='pizza jajeczna'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-P7HhwiIu298/TeON1HOlKSI/AAAAAAAAALo/egUASUIdVso/s72-c/pizza%2Bjaj%2B1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-8442657658998015180</id><published>2011-05-29T22:10:00.000+02:00</published><updated>2011-05-29T22:17:07.987+02:00</updated><title type='text'>KAKAOWE KULKI</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-i39CXcPxTN8/TeKprk5Xi3I/AAAAAAAAAKw/MXIKZmU5oy0/s1600/kulki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 274px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-i39CXcPxTN8/TeKprk5Xi3I/AAAAAAAAAKw/MXIKZmU5oy0/s400/kulki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612234651760823154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na te kulki dostałam wczoraj od szefowej. Są równie proste jak poprzednie ciasto, a nawet prostsze bo wszystko robimy na zimno :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;- półtorej paczki herbatników (paczka taka jak przy poprzednim przepisie)&lt;br /&gt;- cukier puder (wg uznania)&lt;br /&gt;- kostka margaryny&lt;br /&gt;- 2 łyżki kakao (prawdziwego, ale ja miałam tylko nesquik, więc dałam mniej cukru pudru)&lt;br /&gt;- 50 ml czystej wódki&lt;br /&gt;- wiórka kokosowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Herbatniki mielimy, miksujemy lub po prostu dokładnie zgniatamy w rączkach. Dodajemy margarynę, kakao, cukier, wódkę, po czym formujemy kuleczki i obtaczamy w wiórkach. &lt;br /&gt;Wstawiamy na co najmniej godzinę do lodówki i gotowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są naprawdę smaczne, ale niestety "ciężkie" dla żołądka, więc radzę uważać :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-8442657658998015180?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/8442657658998015180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/kakaowe-kulki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/8442657658998015180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/8442657658998015180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/kakaowe-kulki.html' title='KAKAOWE KULKI'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-i39CXcPxTN8/TeKprk5Xi3I/AAAAAAAAAKw/MXIKZmU5oy0/s72-c/kulki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-7371142700414135863</id><published>2011-05-29T12:56:00.000+02:00</published><updated>2011-05-29T13:08:19.641+02:00</updated><title type='text'>CIASTO DLA MAMY</title><content type='html'>Na dzień mamy... jedni kupują prezenty. Ja owszem, kupiłam kwiatki, ale zamiast prezentu zrobiłam ciasto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś spory czas temu gdy odwiedzałam babcię, zostałam poczęstowana ciastem. Włożyłam kęs do buzi i krzyknęłam "O jezu!". Po czym babcia wystraszyła się, pytając co się stało. Nic! Poprostu nigdy w życiu żadne ciasto aż w takim stopniu nie rozpływało mi się w ustach :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest bardzo proste, szybkie, bez pieczenia. Brudzimy tylko blachę, łyżkę i rondelek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- niecałe trzy paczki herbatników (takich jak na zdjęciu)&lt;br /&gt;- 1,5 kg sera (ja użyłam twarożka kanapkowo sernikowego "Mój ulubiony"&lt;br /&gt;- 3 jajka (same żółtka)&lt;br /&gt;- szklanka cukru&lt;br /&gt;- dwa budynie waniliowe (smak według uznania)&lt;br /&gt;- kostka margaryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-F_DrfQSas10/TeIooMdVlyI/AAAAAAAAAKg/1xU2mxkeHys/s1600/herbatniki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 211px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-F_DrfQSas10/TeIooMdVlyI/AAAAAAAAAKg/1xU2mxkeHys/s320/herbatniki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612092756661212962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na suchą blachę wykładamy herbatniki, tak żeby pokryły całość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondelku rozpuszczamy margarynę. Trzymając garnek na najmniejszym ogniu, dodajemy po kolei: ser, żółtka, cukier, budyń (taki w proszku), cały czas mieszając. chwilę zagotowujemy, po czym ściągamy z ognia i GORĄCĄ MASĘ wylewamy na herbatniki. &lt;br /&gt;Przykrywamy drugą warstwą herbatników i od razu wkładamy do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-DPuzDs_PV4A/TeIpCF2mT3I/AAAAAAAAAKo/EY_DI-kxTvY/s1600/ciacho%2Bz%2Bherbatnikami.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 245px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-DPuzDs_PV4A/TeIpCF2mT3I/AAAAAAAAAKo/EY_DI-kxTvY/s320/ciacho%2Bz%2Bherbatnikami.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612093201564716914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak nie wiele pracy a smak powala :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-7371142700414135863?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/7371142700414135863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/ciasto-dla-mamy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7371142700414135863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7371142700414135863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/05/ciasto-dla-mamy.html' title='CIASTO DLA MAMY'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-F_DrfQSas10/TeIooMdVlyI/AAAAAAAAAKg/1xU2mxkeHys/s72-c/herbatniki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-617300331676205554</id><published>2011-02-06T22:21:00.000+01:00</published><updated>2011-02-06T22:23:37.976+01:00</updated><title type='text'>kabriolet</title><content type='html'>fajny orzeźwiający drink bezalkoholowy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;150 ml tonicu&lt;br /&gt;50 ml soku grejpfrutowego&lt;br /&gt;20 ml soku z cytryny&lt;br /&gt;60 ml syropu blue curacao (syropu, nie likieru!)&lt;br /&gt;3 kostki lodu&lt;br /&gt;plasterek cytrynki do udekorowania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do szklaneczki wrzucamy kostki lodu i nalewamy w kolejności:&lt;br /&gt;1. sok grejpfrutowy&lt;br /&gt;2. tonic&lt;br /&gt;3. sok z cytryny&lt;br /&gt;4. delikatnie po ściance szklanki wlewamy syrop &lt;br /&gt;dekorujemy, wsadzamy rureczkę i heja :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TU8RPHghAnI/AAAAAAAAAKU/CgYi0NrDhxE/s1600/P050211_00.59.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TU8RPHghAnI/AAAAAAAAAKU/CgYi0NrDhxE/s400/P050211_00.59.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570690215491732082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-617300331676205554?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/617300331676205554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/02/kabriolet.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/617300331676205554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/617300331676205554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/02/kabriolet.html' title='kabriolet'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TU8RPHghAnI/AAAAAAAAAKU/CgYi0NrDhxE/s72-c/P050211_00.59.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-6848232536622441296</id><published>2011-02-04T14:24:00.001+01:00</published><updated>2011-02-04T14:28:27.645+01:00</updated><title type='text'>TARTA WARZYWNA Z ŻÓŁTYM SEREM</title><content type='html'>tarty to moja nowa fascynacja :) trochę ostatnio z nimi poeksperymentowałam, ale ta wyszła najfajniejsza!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;standardowe ciasto na tartę:&lt;br /&gt;ok. 130 g masła (prosto z lodówki)&lt;br /&gt;250 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1/4 szklanki zimnej wody&lt;br /&gt;łyżka oleju&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wypełniacz:&lt;br /&gt;niecała szklanka śmietany (18%)&lt;br /&gt;szklanka grubo startego żółtego sera, czasami daję nawet więcej niż szklankę :P&lt;br /&gt;3 lub 4 małe jajka&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nadzienie:&lt;br /&gt;generalnie można dać co kto lubi, byle nie było za bardzo wodniste. Ja sama często zmieniam składniki nadzienia tej tarty, ale u mnie zawsze góruje marchew i cebula. Dodaję również posiekaną w paseczki pierś wędzoną z indyka :) A do tej tarty poza tymi trzema wymienionymi składnikami dodałam też brukselkę, bo fajnie jak jest coś zielonego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;suszona bazylia do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no i jak to zrobić? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Do miski dajemy mąkę i wrzucamy na nią zimne masło. siekamy nożem masełko, dodajemy resztę składników ciasta i ugniatamy dokładnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. ciasto rozciągamy paluszkami na tartownicę - można ją delikatnie posypać mąką, ale w sumie nie trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. na cieście robimy widelcem delikatnie dziurki i wkładamy na pół godziny do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Szykujemy składniki farszu: marchewkę kroimy w talarki i gotujemy aldente. Brukselkę również gotujemy aldente a potem przekrajamy ją na pół. Cebulę w talarki i talarki na pół :) Szyneczka w paseczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. w osobnej miseczce roztrzepujemy jajka, dodajemy śmietanę, przyprawy i starty ser.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. po pół godziny wyciągamy ciasto. Układamy na nim warstwami: marcheweczkę z brukselką, cebulę. Zalewamy wypełniaczem i posypujemy bazylią. &lt;br /&gt;Jeśli chodzi o wypełniacz, trzeba uważać, żeby wszystko było pokryte, ale się nie wylewało. Wypełniacz zrobi się pulchny i podniesie się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TUv-qoEudPI/AAAAAAAAAJs/JtoF5pNM1-k/s1600/P110111_12.28.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TUv-qoEudPI/AAAAAAAAAJs/JtoF5pNM1-k/s400/P110111_12.28.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569825372438951154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Pieczemy w 200 stopniach około 50 minut. Oczywiście sprawdzamy patyczkiem czy środek nie jest surowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniej więcej w połowie pieczenia posypujemy tartę szyneczką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TUv-2x74qBI/AAAAAAAAAJ0/xSSgO58RViA/s1600/P110111_13.25.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TUv-2x74qBI/AAAAAAAAAJ0/xSSgO58RViA/s400/P110111_13.25.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569825581244655634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dobre zarówno na ciepło jak i na zimno!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-6848232536622441296?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/6848232536622441296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/02/tarta-warzywna-z-zotym-serem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/6848232536622441296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/6848232536622441296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2011/02/tarta-warzywna-z-zotym-serem.html' title='TARTA WARZYWNA Z ŻÓŁTYM SEREM'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TUv-qoEudPI/AAAAAAAAAJs/JtoF5pNM1-k/s72-c/P110111_12.28.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-4888100809401939435</id><published>2010-07-23T17:05:00.000+02:00</published><updated>2010-07-23T17:11:21.312+02:00</updated><title type='text'>KAWKA MROŻONA</title><content type='html'>dzięki Pani sąsiadce która często do Włoch jeździ, dowiedziałam się jak najprościej zrobić pyszną mrożoną kawę. tak się od niej uzależniłam przy tych upałach, że piję ją codziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na jedną szklankę:&lt;br /&gt;- 3 kostki lodu&lt;br /&gt;- łyżeczka kawy rozpuszczalnej&lt;br /&gt;- półtorej łyżeczki cukru&lt;br /&gt;- niecała szklanka mleka&lt;br /&gt;- kawałek "śnieżki" bez wafelka - pamiętacie te lody?:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;najpierw miksuję same kostki lodu. dodaję resztę składników i miksuję dosłownie 10 sekund (żeby się za bardzo nie spieniło). kawałek śnieżki kroję w kostki, wrzucam do szklanki i zalewam kawą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyycha!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TEmwjywQvoI/AAAAAAAAAJM/mkXiAOTk-f8/s1600/kawka.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TEmwjywQvoI/AAAAAAAAAJM/mkXiAOTk-f8/s400/kawka.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5497118949148507778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-4888100809401939435?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/4888100809401939435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/kawka-mrozona.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4888100809401939435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4888100809401939435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/kawka-mrozona.html' title='KAWKA MROŻONA'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TEmwjywQvoI/AAAAAAAAAJM/mkXiAOTk-f8/s72-c/kawka.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-1848702387386000204</id><published>2010-07-17T15:08:00.000+02:00</published><updated>2010-07-23T17:11:35.253+02:00</updated><title type='text'>SKRZYDEŁKA DLA MOJEGO SKARBA :)</title><content type='html'>Tym razem umowa była taka, że ugotuję dokładnie to co moja druga połowa sobie zażyczy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;1 kg skrzydełek z kurczaka (akurat w mięsnym trafiliśmy na promocję!!!)&lt;br /&gt;2 puszki pomidorów w puszce -krojonych&lt;br /&gt;duża cebula&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;łyżka suszonej bazylii&lt;br /&gt;kawałek startego sera żółtego&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;br /&gt;ok. 5 młodych ziemniaczków&lt;br /&gt;parę oliwek&lt;br /&gt;listek świeżej bazylii do udekorowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Skrzydełka dokładnie wypłukałam, wymieszałam z oliwą, solą, pieprzem i bazylią. Grillowałam na "grillu elektrycznym" -dość mocno nagrzanym, tyle żeby się przyrumieniły. Przerzuciłam je na głęboką patelnię, dodawając znowu oliwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie posiekałam cebulę i czosnek w kostkę. Do miksera wrzuciłam pomidory z puszki i dodałam część cebulki i czosnek. (Resztę cebulki zostawiłam do ziemniaczków.) Zmiksowałam, zrobił się sos, którym zalałam skrzydełka i dusiłam je przez około pół godziny na malutkim ogniu potem doprawiając solą i pieprzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaczki oskrobałam, pokroiłam w talarki i smażyłam na oliwie razem z cebulką - aż zmiękną. Niestety cebulę dałam za szybko i jak widać na zdjęciu "troszkę" mi się "przyfajczyła" :( ale co tam... :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podałam posypując skrzydełka serem żółtym i układając oliwki. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pomysł w stu procentach mojego chłopaka, pojadł sobie, a co!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TEGw-M465MI/AAAAAAAAAJE/POvvsZBDIVw/s1600/skrzydelka+dla+skarba.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 293px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TEGw-M465MI/AAAAAAAAAJE/POvvsZBDIVw/s400/skrzydelka+dla+skarba.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5494867603027059906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;była jeszcze przystawka ale zniknęła tak szybko że nie zdążyłam zrobić zdjęcia ...&lt;br /&gt;(pomidorki w plasterkach z serem pleśniowym, oliwkami i bagietką czosnkową :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-1848702387386000204?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/1848702387386000204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/skrzydeka-dla-mojego-skarba.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1848702387386000204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1848702387386000204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/skrzydeka-dla-mojego-skarba.html' title='SKRZYDEŁKA DLA MOJEGO SKARBA :)'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TEGw-M465MI/AAAAAAAAAJE/POvvsZBDIVw/s72-c/skrzydelka+dla+skarba.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-6701603854999498683</id><published>2010-07-08T22:27:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T22:35:48.412+02:00</updated><title type='text'>PESTO Z PRAŻONYM SŁONECZNIKIEM</title><content type='html'>składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 łyżki łuskanego, prażonego, solonego słonecznika&lt;br /&gt;ok. 15 czarnych i 15 zielonych drylowanych oliwek (zielone z papryczką w środku)&lt;br /&gt;łyżka oliwy z oliwek&lt;br /&gt;łyżeczka suszonej bazylii&lt;br /&gt;trochę pieprzu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko razem zmiksować... ot co :P Dobre na szyneczkę lub kotlecika (:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TDY1rq07McI/AAAAAAAAAI8/jlXJICkjoGc/s1600/pesto.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 326px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TDY1rq07McI/AAAAAAAAAI8/jlXJICkjoGc/s400/pesto.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491635819971817922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-6701603854999498683?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/6701603854999498683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/pesto-z-prazonym-sonecznikiem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/6701603854999498683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/6701603854999498683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/pesto-z-prazonym-sonecznikiem.html' title='PESTO Z PRAŻONYM SŁONECZNIKIEM'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TDY1rq07McI/AAAAAAAAAI8/jlXJICkjoGc/s72-c/pesto.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-1803280979545066106</id><published>2010-07-01T12:05:00.001+02:00</published><updated>2010-07-01T12:19:49.963+02:00</updated><title type='text'>ZAPIEKANKA PO ZBÓJU!</title><content type='html'>składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;paczka mięska mielonego&lt;br /&gt;z 8 małych ziemniaczków - młodych!&lt;br /&gt;kawałek żółtego sera - startego&lt;br /&gt;puszka pomidorów - krojonych&lt;br /&gt;3 duże cebule&lt;br /&gt;5 ząbków czosnku&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;troszku słodkiej papryczki w proszku&lt;br /&gt;dwie łyżki oliwy&lt;br /&gt;szczypta bazylii suszonej&lt;br /&gt;margaryna do wysmarowania formy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaczki obieramy/skrobiemy, kroimy w kostki i gotujemy. Mogą być nawet niedogotowane. Odcedzamy i wykładamy do nasmarowanego margaryną naczynia żaroodpornego. W rondelku na oliwę wrzucamy przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i dodajemy mięso. Smażymy rozdrabniając, a jak już nie będzie surowe, dodajemy papryczki, soli i pieprzu. Wyłączamy gaz i wykładamy mięsko na ziemniaczki. Wykładamy również pokrojoną w księżyce cebule, na to zwyczajnie wylewamy puszkę pomidorów, posypujemy startym żółtym serem i bazylią :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy tyle żeby cebula zmiękła - około 20 minut w 180 stopniach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCxqy1uqCgI/AAAAAAAAAI0/DwBH2VI8kSg/s1600/zapiekana.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCxqy1uqCgI/AAAAAAAAAI0/DwBH2VI8kSg/s400/zapiekana.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488879467506567682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-1803280979545066106?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/1803280979545066106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/zapiekanka-po-zboju.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1803280979545066106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1803280979545066106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/07/zapiekanka-po-zboju.html' title='ZAPIEKANKA PO ZBÓJU!'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCxqy1uqCgI/AAAAAAAAAI0/DwBH2VI8kSg/s72-c/zapiekana.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-7536817212556902912</id><published>2010-06-28T19:47:00.000+02:00</published><updated>2010-06-28T21:08:45.149+02:00</updated><title type='text'>PIZZA BEZ DROŻDŻY</title><content type='html'>Pewnie każdy już słyszał o tym, że pizza może być zrobiona bez drożdży. Myślę, że nie powinno się jej porównywać do tradycyjnej. Smak nie jest ani lepszy ani gorszy, jest po prostu inny. Wymaga o wiele mniej pracy. Właśnie takim specjałem uraczyłam dzisiaj moją siostrę na kolację :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki mąki&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;niecała szklanka mleka&lt;br /&gt;troszkę wody&lt;br /&gt;sól pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;można wykorzystać sos marinara (który jest niżej) lub po prostu smaczny keczup:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki zagniatamy. Raczej nie ma szans, by ciasto nie wyszło, mi zawsze wychodzi, jest bajecznie proste :) Blaszkę smarujemy oliwą, posypujemy lekko mąką i rozciągamy na niej ciasto. Smarujemy sosem, wykładamy ulubione składniki i pieczemy w 180 stopniach przez około 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a efekt jest taki...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCjzIukYBPI/AAAAAAAAAH0/aG7VFcdWJQg/s1600/S7300359.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCjzIukYBPI/AAAAAAAAAH0/aG7VFcdWJQg/s320/S7300359.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487903477216052466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-7536817212556902912?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/7536817212556902912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/pizza-bez-drozdzy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7536817212556902912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7536817212556902912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/pizza-bez-drozdzy.html' title='PIZZA BEZ DROŻDŻY'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCjzIukYBPI/AAAAAAAAAH0/aG7VFcdWJQg/s72-c/S7300359.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-2311882002496399401</id><published>2010-06-25T13:17:00.000+02:00</published><updated>2010-06-26T12:16:57.152+02:00</updated><title type='text'>MAGICZNE CIASTO</title><content type='html'>Byłam z babcią dzisiaj rano na "zielonym targu". Patrzę, a tam żurawina! A ja przecież nigdy nie robiłam nic z żurawiną! :) Wykorzystałam przepis, który już tutaj zamieściłam na ciasto truskawkowe, troszeczkę go zmieniając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;woreczek żurawiny (podsuszonej)&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;dwie łyżki cynamonu&lt;br /&gt;1 i 1/3 szklanki mąki&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;troszku margaryny&lt;br /&gt;polewa czekoladowa (mleczna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jajka ubijamy z cukrem. Mąke mieszamy z proszkiem do pieczenia i cynamonem. DOdajemy jajka z cukrem, mieszamy dokładnie, po czym dodajemy żurawinę i znowu mieszamy.&lt;br /&gt;Foremkę smarujemy dokładnie margaryną i pieczemy w 150 stopniach przez około godzinę. (Moje piekło się ponad godzinę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto nie powinno przywrzeć do foremki. Wyciągamy , studzimy, polewamy czekoladą i heja!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCSR6jUN1LI/AAAAAAAAAHs/HN3iNk1ezzs/s1600/magiczne+ciasto.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCSR6jUN1LI/AAAAAAAAAHs/HN3iNk1ezzs/s400/magiczne+ciasto.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486670681142580402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto jest magiczne bo żurawina jest bardzo zdrowa :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps KOCHAM ZIELONY TARG!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-2311882002496399401?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/2311882002496399401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/magiczne-ciasto.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2311882002496399401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2311882002496399401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/magiczne-ciasto.html' title='MAGICZNE CIASTO'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCSR6jUN1LI/AAAAAAAAAHs/HN3iNk1ezzs/s72-c/magiczne+ciasto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-6604132009657504957</id><published>2010-06-24T23:08:00.000+02:00</published><updated>2010-06-25T08:32:04.623+02:00</updated><title type='text'>MAKARON PO CHIŃSKU</title><content type='html'>składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;paczka makaronu spaghetti&lt;br /&gt;podwójna pierś z kurczaka&lt;br /&gt;por&lt;br /&gt;1 mała cebula&lt;br /&gt;1 mała marchewka&lt;br /&gt;z 10 małych pieczarek&lt;br /&gt;jedna papryka&lt;br /&gt;mieszanka warzyw orientalnych w puszce (kiełki soji, malutkie kukurydzki, pędy bambusa)&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;przyprawa do kuchni chińskiej&lt;br /&gt;dwie łyżki sosu sojowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Makaron gotujemy jak to makaron. Składniki kroimy: cebula w plastry i na pół, por drobniutko, kurczaka w średniej wielkości kawałki, marcheweczka w małe paski, pieczarki na pół lub jak większe to w plastry, paprykę w paseczki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw przysmażamy marchew z pieczarkami, aż marchewka trochę zmięknie. Dodajemy mięsko, podsmażamy. Dodajemy paprykę i cebulę. Jak wszystko zmięknie, a mięso nie będzie surowe, dodajemy pora i mieszankę z puszki. Dokładnie mieszamy, jeszcze chwilę smażymy i dodajemy wszystkie przyprawy.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCPK5i8h2KI/AAAAAAAAAHc/S5iDdVAQfOc/s1600/makaron+po+chi%C5%84sku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCPK5i8h2KI/AAAAAAAAAHc/S5iDdVAQfOc/s320/makaron+po+chi%C5%84sku.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486451861049432226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Na koniec wyłączamy gaz i dodajemy ugotowany już makaron, mieszamy i voi la!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-6604132009657504957?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/6604132009657504957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/makaron-po-chinsku.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/6604132009657504957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/6604132009657504957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/makaron-po-chinsku.html' title='MAKARON PO CHIŃSKU'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCPK5i8h2KI/AAAAAAAAAHc/S5iDdVAQfOc/s72-c/makaron+po+chi%C5%84sku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-3765084582380521929</id><published>2010-06-22T21:15:00.000+02:00</published><updated>2010-06-22T21:28:48.723+02:00</updated><title type='text'>POMIDORY FASZEROWANE BIAŁYM SEREM</title><content type='html'>no jak już tak zeszło na temat faszerowanych zachcianek, to dzisiaj były pomidorki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;cztery pomidory (dość duże, okrąglutkie)&lt;br /&gt;ser biały (na oko jedno opakowanie)&lt;br /&gt;2 łyżki jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;kawałek cebuli&lt;br /&gt;około 15 zielonych oliwek drylowanych&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;bazylia suszona&lt;br /&gt;listki świeżej bazylii do udekorowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wykrajamy starannie środki pomidorów. W miseczce rozdrabniamy widelcem ser, dodajemy drobniutko posiekaną cebulę i pokrojone oliwki, jogurt. Wszystko mieszamy, dodajemy przyprawy, mieszamy. Nakładamy do pomidorków i kładziemy na wierzch świeżą bazylię :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCEOkJ2XQtI/AAAAAAAAAHM/PWxoX6NcjHk/s1600/pomidory+raz.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCEOkJ2XQtI/AAAAAAAAAHM/PWxoX6NcjHk/s320/pomidory+raz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485681835395990226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smaczne z bagietką czosnkową :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCEOwHpJb9I/AAAAAAAAAHU/HaZZ-Ek5lIo/s1600/pomydory+dwa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCEOwHpJb9I/AAAAAAAAAHU/HaZZ-Ek5lIo/s320/pomydory+dwa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485682040962117586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-3765084582380521929?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/3765084582380521929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/pomidory-faszerowane-biaym-serem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/3765084582380521929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/3765084582380521929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/pomidory-faszerowane-biaym-serem.html' title='POMIDORY FASZEROWANE BIAŁYM SEREM'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TCEOkJ2XQtI/AAAAAAAAAHM/PWxoX6NcjHk/s72-c/pomidory+raz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-960781253992885096</id><published>2010-06-21T19:15:00.000+02:00</published><updated>2010-06-21T19:28:47.777+02:00</updated><title type='text'>JAJKA FASZEROWANE TUŃCZYKIEM</title><content type='html'>bo&lt;br /&gt;po pierwsze miałam zachciankę :P&lt;br /&gt;po drugie jutro mam egzamin, bardzo się nim stresuję i żeby o nim nie myśleć chwytam się robienia czegokolwiek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;- puszka tuńczyka w sosie własnym&lt;br /&gt;- 6 jajek&lt;br /&gt;- mała cebula&lt;br /&gt;- ząbek czosnku&lt;br /&gt;- łyżka jogurtu naturalnego lub śmietany lub majonezu (ja wybrałam jogurt bo dieta... :P)&lt;br /&gt;- sól, pieprz, troszkę kminku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotujemy jajka na twardo. Cebulę drobniutko siekamy i na łyżeczce oliwy przysmażamy razem z wduszonym ząbkiem czosnku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulkę lekko podsmażoną odkładamy do miseczki. Jajka obieramy, przekrajamy ładnie na pół i wyjmujemy żółtka, które dorzucamy do cebuli. Widelcem "memłamy" je :P żeby nei było grudek, po czym dorzucamy tuńczyka i robimy to samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TB-g0LBeJNI/AAAAAAAAAG0/XCnfX1syGJE/s1600/jajka+1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TB-g0LBeJNI/AAAAAAAAAG0/XCnfX1syGJE/s320/jajka+1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485279689333155026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Dodajemy jogurt, przyprawy i wszystko dokładnie mieszamy, po czym nakładamy do "jajkowych miseczek". &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TB-hELAUsCI/AAAAAAAAAG8/4PcRm0pezXk/s1600/jajka+2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TB-hELAUsCI/AAAAAAAAAG8/4PcRm0pezXk/s320/jajka+2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485279964206247970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zostało mi troszkę farszu i okazuje się, że równie dobrze smakuje z chlebkiem ryżowym :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TB-hM1qco-I/AAAAAAAAAHE/VyHUJrJTcUU/s1600/jajka+3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 308px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TB-hM1qco-I/AAAAAAAAAHE/VyHUJrJTcUU/s320/jajka+3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485280113096172514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka niby pierdółka, ale smaczna i fajna na imprezy jako przystawka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-960781253992885096?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/960781253992885096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/jajka-faszerowane-tunczykiem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/960781253992885096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/960781253992885096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/jajka-faszerowane-tunczykiem.html' title='JAJKA FASZEROWANE TUŃCZYKIEM'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TB-g0LBeJNI/AAAAAAAAAG0/XCnfX1syGJE/s72-c/jajka+1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-703854112421605424</id><published>2010-06-19T16:53:00.000+02:00</published><updated>2010-06-19T17:11:14.760+02:00</updated><title type='text'>NAJPROSTSZY PLACEK Z TRUSKAWKAMI</title><content type='html'>bo jest sezon na truskawki... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SKŁADNIKI&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 i 1/4 szklanki mąki&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;szklanka cukru&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;około 15 małych truskawek&lt;br /&gt;troszkę cynamonu lub cukru pudru do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia. W oddzielnej misce ubijamy jajka z cukrem (tak tylko żeby cukier się rozpuścił). dolewamy jajka do mąki, mieszamy bardzo dokładnie - łyżką, a najlepiej ręką. &lt;br /&gt;Ciasto wylewamy do tortownicy , którą wcześniej smarujemy margaryną i posypujemy bułką tartą.&lt;br /&gt;Truskawki myjemy, odrywamy "ścipółki" :), obtaczamy w mące i układamy na cieście.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzdYMTKKdI/AAAAAAAAAGk/mQr3CrHEOug/s1600/ciacho+przed+up.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 238px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzdYMTKKdI/AAAAAAAAAGk/mQr3CrHEOug/s400/ciacho+przed+up.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484501853918603730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pieczemy w 180 stopniach przez około 45 minut (sprawdzamy patyczkiem czy nie jest surowe). Na koniec posypujemy cynamonem lub cukrem pudrem :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzdihXgRNI/AAAAAAAAAGs/NNINT2_n18o/s1600/ciacho+po+up.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 285px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzdihXgRNI/AAAAAAAAAGs/NNINT2_n18o/s400/ciacho+po+up.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484502031372666066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-703854112421605424?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/703854112421605424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/najprostszy-placek-z-truskawkami.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/703854112421605424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/703854112421605424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/najprostszy-placek-z-truskawkami.html' title='NAJPROSTSZY PLACEK Z TRUSKAWKAMI'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzdYMTKKdI/AAAAAAAAAGk/mQr3CrHEOug/s72-c/ciacho+przed+up.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-2485665783684803990</id><published>2010-06-19T16:25:00.000+02:00</published><updated>2010-06-19T17:10:57.304+02:00</updated><title type='text'>DOSTAŁAM WOK! :)</title><content type='html'>Dostałam dzisiaj od cioci w prezencie wok :) Bardzo mnie ten prezent cieszy, ponieważ od dawna planowałam zakup tego oto "patelnio garnka" :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzZE_slSGI/AAAAAAAAAGc/Eo77R_5RZdM/s1600/wok.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzZE_slSGI/AAAAAAAAAGc/Eo77R_5RZdM/s400/wok.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484497126071552098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;KURCZAK PO HAWAJSKU&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;podwójna pierś z kurczaka&lt;br /&gt;duża cebula&lt;br /&gt;puszka ananasa&lt;br /&gt;szklanka mleka&lt;br /&gt;niecała szklanka wody&lt;br /&gt;syta łyżka curry&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;łyżka oliwy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kurczaka kroimy w kawałki - paski, kwadraty, jak kto woli. Cebule kroimy w plastry i jeszcze na pół. Przysmażamy je razem na oliwie. Po 5 minutach dodajemy pokrojonego w kostkę ananasa i curry. Znów smażymy 5 minut. Dolewamy wymieszane mleko i wodę i dusimy, aż zgęstnieje, na koniec sól, pieprz, mieszamy i gotowe! Bajecznie proste, szybkie i smaczne. UWAGA: słodkie :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja osobiście ze względu na mą dietę nie jadłam tego ani z ryżem, ani z makaronem, ale i z tym i z tym ładnie się komponuje. Oczywiście można to zrobić też na patelni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-2485665783684803990?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/2485665783684803990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/dostaam-wok.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2485665783684803990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2485665783684803990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/dostaam-wok.html' title='DOSTAŁAM WOK! :)'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBzZE_slSGI/AAAAAAAAAGc/Eo77R_5RZdM/s72-c/wok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-2424699493557270891</id><published>2010-06-18T11:52:00.001+02:00</published><updated>2010-06-18T11:53:28.789+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>zastój spowodowany ścisłą dietą...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBtCB9YL90I/AAAAAAAAAGU/niAEbmBC3BE/s1600/dieta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 278px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBtCB9YL90I/AAAAAAAAAGU/niAEbmBC3BE/s400/dieta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484049572677023554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-2424699493557270891?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/2424699493557270891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/zastoj-spowodowany-scisa-dieta.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2424699493557270891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2424699493557270891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/06/zastoj-spowodowany-scisa-dieta.html' title=''/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/TBtCB9YL90I/AAAAAAAAAGU/niAEbmBC3BE/s72-c/dieta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-3555501450038480147</id><published>2010-05-18T13:18:00.000+02:00</published><updated>2010-06-19T17:10:39.565+02:00</updated><title type='text'>Zupa neapolitańska</title><content type='html'>Nie jestem pewna, czy tak powinna się nazywać ta zupa. Nie mniej jednak nie zmienia to faktu iż smakuje super i jest bardzo prosta. Ktoś mógłby uznać, ze to zwykła jarzynowa, gdyby nie jeden szczegół :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;- mięsko na zupkę (polecam skrzydełka)&lt;br /&gt;- ze trzy marcheweczki&lt;br /&gt;- z 15 listków świerzej bazylii&lt;br /&gt;- kostka zwykłego sera żółtego (najlepiej gouda)&lt;br /&gt;- jedna mała kostka rosołowa (drobiowa)&lt;br /&gt;- mały kubek śmietany&lt;br /&gt;- makaron (ja użyłam świderki, ale może być inny, podobny)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tak jak w większości zup:&lt;br /&gt;Oczyszczamy mięśko, wkładamy do garnka, zalewamy wodą, gotujemy. Dorzucamy kostkę rosołową, gotujemy. &lt;br /&gt;Marchew obieramy, kroimy w cienkie talarki, wrzucamy do garnka. Gdy mięsko nie będzie już surowe, dorzucamy bazylię. Kosztujemy, potem doprawiamy. Dorzucamy makaron.&lt;br /&gt;(Nie dużo makaronu, zupa potem spęcznieje i zrobi się baaaardzo gęsta - świderków umiarkowanie :P). Gdy makaron będzie miękki dodajemy śmietanę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec najlepsze: Ser ścieramy cały na tarce, dodajemy do zupy, po czym ściągamy z palnika. Nie żałować sera! - to najlepsze co jest w tej zupie :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S_J6R29pSBI/AAAAAAAAAGM/YzHccp7CrQE/s1600/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 396px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S_J6R29pSBI/AAAAAAAAAGM/YzHccp7CrQE/s400/zupa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5472570944439011346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-3555501450038480147?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/3555501450038480147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/05/zupa-neapolitanska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/3555501450038480147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/3555501450038480147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/05/zupa-neapolitanska.html' title='Zupa neapolitańska'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S_J6R29pSBI/AAAAAAAAAGM/YzHccp7CrQE/s72-c/zupa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-7263302842433625750</id><published>2010-05-04T10:50:00.000+02:00</published><updated>2010-05-04T11:04:30.246+02:00</updated><title type='text'>Penne i Marinara</title><content type='html'>Jak nie chce mi się zbytnio pichcić - bo i takie dni się zdażąją, to robię makaron penne (pióra) z bardzo prostym sosem pomidorowym. W książce kucharskiej rodziny Soprano piszą, że to Marinara - tradycyjny, prosty, włoski sos pomidorowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;- dwa średniej wielkości pomidory&lt;br /&gt;- puszka pomidorów bez skórki, najlepiej krojonych&lt;br /&gt;- 10-15 listków świeżej bazylii&lt;br /&gt;- średniej wielkości cebula&lt;br /&gt;- sól, pieprz&lt;br /&gt;- 2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Cebule i czosnek siekamy drobno i wrzucamy na rozgrzaną oliwę do rondelka. Smażymy je na małym ogniu, a w tym czasie sparzamy dwa pomidorki wrzątkiem, obieramy ze skórek i kroimy w drobniutką kosteczkę. &lt;br /&gt;Gdy cebula zmięknie, dodajemy pomidorki. Mieszamy dokładnie, czekamy aż zmiękną i się rozciapią :P, wtedy dodajemy pomidory z puszki. Całość doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy ogień i gotujemy ok 10 minut. Na koniec dodajemy bazylię, sól i pieprz i również gotujemy na maluteńkim ogniu ok 10 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S9_i79pogII/AAAAAAAAAGE/smJF_S_BVdE/s1600/focia+1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S9_i79pogII/AAAAAAAAAGE/smJF_S_BVdE/s400/focia+1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467337992440414338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja podaję z makaronem penne, bo to jeden z moich ulubionych, ale tak naprawdę sos ten smakuje z każdym makaronem, a posypany parmezanem, czy zwykłym startym żółtym serem, to już czysta przyjemność :)&lt;br /&gt;Cały sos to zaledwie 20 minut roboty, a jest doskonałą bazą do wielu dań.Na przykład  z tych samych składników + mielone mięso, można zrobić doskonałe spaghetti :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-7263302842433625750?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/7263302842433625750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/05/penne-i-marinara.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7263302842433625750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7263302842433625750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/05/penne-i-marinara.html' title='Penne i Marinara'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S9_i79pogII/AAAAAAAAAGE/smJF_S_BVdE/s72-c/focia+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-1316067777357141343</id><published>2010-04-26T10:14:00.000+02:00</published><updated>2010-04-29T14:48:51.995+02:00</updated><title type='text'>BAAAARDZO CIEKAWY GULASZ</title><content type='html'>Było ognisko :) Tradycyjnie  na ognisku piecze się kiełbaski. U nas owszem, były kiełbaski polane keczupem, były ziemniaczki z folii, grzaneczki, piwko (...) Ale było coś jeszcze! Kolega Kazik wpadł na bardzo ciekawy pomysł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż przed ogniskiem dostaję nagle smsa o treści "Co byś powiedziała, żeby na jutrzejszym ognisku coś upichcić? Proponuję taką małą zabawę, że kilka osób przynosi jakieś produkty, powiedzmy po 2, nie mówimy sobie co to będzie, a potem gotujemy z tego jakieś danie razem. Co Ty na to?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;a ja na to jak na lato :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż z tego wyszło?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BAAAARDZO CIEKAWY GULASZ :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z przyniesionych produktów wykorzystaliśmy:&lt;br /&gt;- wołowinki trochę&lt;br /&gt;- dwa świeże pomidory obrane ze skórki (obierałam bez parzenia ich ... :P) i pokrojone w kosteczkę&lt;br /&gt;- ze eee 4 łyżki oleju?&lt;br /&gt;- czerwoną fasolę z puszki&lt;br /&gt;- kawałek pora&lt;br /&gt;- cebula drobniutko posiekana (nadcięłam sobie palca i krwawiłam cały wieczór - wypas!)&lt;br /&gt;- trochę pokrojonych na ćwiartki pieczarek &lt;br /&gt;- sól, pieprz, przyprawa do kuchni chińskiej :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak żeśmy to zmajstrowali?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mieliśmy dwa porządne, dziwne kamienie, między którymi Kaźmirz rozpalił ogień i na których położył dwie dziwne metalowe listwy. Mieliśmy również malusią patelnię z metalową rączką i mały rondelek - ten już bez rączek. Zestaw ten pół roku temu mama kazała mi wyrzucić na śmietnik, ale ja wiedziałam, że on się kiedyś przyda i schowałam go do piwnicy! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;System był taki: Smażyliśmy na patelni, przekładaliśmy do garnka, smażyliśmy przekładaliśmy, (...). Po kolei: cebulka, pieczarki, mięsko, pomidory. &lt;br /&gt;Puszkę fasoli uchyliliśmy i włożyliśmy do ogniska żeby się całkiem zagotowała i zmiękła, a por zawinęliśmy w folię aluminiową i piekliśmy nad ogniem z pół godziny co najmniej, aż zrobił się całkiem mięciutki i smakował jak szparagi.&lt;br /&gt;Na końcu całość żeśmy dokładnie wymieszali, zagotowali i doprawili.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Było bardzo smaczne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie przedstawia etap "przysmażania pomidorów w hardcore'owych warunkach" :D&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S9VUnWQ5N7I/AAAAAAAAAFc/5SSuM7zc97g/s1600/gulasz+w+fazie+hardcorowej.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 296px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S9VUnWQ5N7I/AAAAAAAAAFc/5SSuM7zc97g/s400/gulasz+w+fazie+hardcorowej.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5464366757852034994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(zdjęcie autorstwa Damiana :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-1316067777357141343?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/1316067777357141343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/baaaardzo-ciekawy-gulasz.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1316067777357141343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/1316067777357141343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/baaaardzo-ciekawy-gulasz.html' title='BAAAARDZO CIEKAWY GULASZ'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S9VUnWQ5N7I/AAAAAAAAAFc/5SSuM7zc97g/s72-c/gulasz+w+fazie+hardcorowej.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-2678229556809465084</id><published>2010-04-17T13:14:00.000+02:00</published><updated>2010-04-29T14:48:22.978+02:00</updated><title type='text'>PIJANE KREWETKI</title><content type='html'>Wczoraj był mój pierwszy raz z krewetkami! - Przyznaję to bez wstydu, iż nigdy wcześniej ich nie jadłam, a co za tym idzie nigdy wcześniej ich nie przyrządzałam. &lt;br /&gt;Mięsko dobre w smaku :) Początkowo miałam dziwne opory, spowodowane tym iż troszeczkę za długo je smażyłam i zrobiły się lekko twardawe. Ale w smaku PYCHOTA!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaprosiłam kolegów :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;PIJANE KREWETKI&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;- Paczka mrożonych krewetek&lt;br /&gt;- 4 łyżki oliwy&lt;br /&gt;- duuuuużo listków świeżej bazylii - tak jak lubię :)&lt;br /&gt;- paczka makaronu spaghetti&lt;br /&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;- trzy świerze pomidory &lt;br /&gt;- łyżeczka koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;- szklanka martini (bianco)&lt;br /&gt;- sok z połowy limonki&lt;br /&gt;- szklanka wody&lt;br /&gt;- sól i pieprz dla smaku &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Krewetki rozmroziłam, odsączyłam i wymieszałam z listkami bazylii, drobno pokrojonymi ząbkami czosnku, łyżką oliwy, sokiem z limonki, martini, solą i pieprzem. Siedziały tak caaaałą noc i pół dnia ! :) Nabombiły się, trzeba przyznać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugi dzień odsączyłam je ładnie i smażyłam na 3 łyżkach rozgrzanej w rondelku oliwy. W między czasie gotowałam makaron (tak jak zwykle gotuje się makaron :D), sparzyłam i obrałam pomidory, oraz pokroiłam je w kostkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy oceniłam, iż prawdopodobnie nie są już surowe (nie były już dawno, bo smażyłam je zadługo :D), dorzuciłam pomidory i dodałam koncentratu. Po pięciu minutach podlałam wszystko wodą i dusiłam, delikatnie mieszając przez niecałe 10 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czasie całość zamieniła się w fajny sosik. Doprawiłam go i dorzuciłam wcześniej ugotowany i odcedzony makaron. &lt;br /&gt;Wymieszałam, wyłożyłam na talerz ozdabiając listkiem bazylii i kładąc z boku ćwiartkę limonki. Na stół położyłam miseczkę z tartym parmezanem :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie mówi samo za siebie :P&lt;br /&gt;(kolega Olaf :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8mfwqIPKAI/AAAAAAAAAFM/4oqo_JDaGKc/s1600/S7300247.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 311px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8mfwqIPKAI/AAAAAAAAAFM/4oqo_JDaGKc/s400/S7300247.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461071681454811138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-2678229556809465084?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/2678229556809465084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/pijane-krewetki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2678229556809465084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/2678229556809465084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/pijane-krewetki.html' title='PIJANE KREWETKI'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8mfwqIPKAI/AAAAAAAAAFM/4oqo_JDaGKc/s72-c/S7300247.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-4496700994931502116</id><published>2010-04-15T11:20:00.000+02:00</published><updated>2010-04-29T14:47:36.754+02:00</updated><title type='text'>KURCZAK Z CHRUPIĄCYM RYŻEM</title><content type='html'>Dlaczego lubimy gotować dla innych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zależy. Dla kogo...&lt;br /&gt;Dla drugiej połowy: Bo lubię patrzeć jak amcia, jak nasyca się i rozkoszuje tym co dla niego przygotuję :)&lt;br /&gt;Dla przyjaciół: Bo można między przeżuwaniem jednego kęsa a drugiego, powiedzieć do siebie coś ciekawego. Spędzić wspólnie czas.&lt;br /&gt;Dla mamy: bo ona nie lubi gotować, robiła to całe życie i teraz chce sobie odpocząć :)&lt;br /&gt;Dla obcych: żeby podziwiali, a co!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale skupmy się na kwestii "dla przyjaciół".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idea wspólnego spędzania czasu poprzez "jedzenie" jest (przynajmniej dla mnie) opcją wręcz bajeczną. W moim życiu pierwszy raz zdarzyło to się, gdy kolega Kaźmirz przyrządził przesmerfną kolację dla mnie, mojego Lesia, mojej Oli i mojej Kingi. &lt;br /&gt;Siedzieliśmy rozmawialiśmy, piliśmy wyborny trunek , a to wszystko poprzedzone było znakomitymi potrawami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj pośród życiowego zamieszanio-zabiegania mojej siostry i mojej Oli, pojawił się Kaźmirz, z propozycją wspólnego obiadu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co przygotował?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;KURCZAKA Z CHRUPIĄCYM RYŻEM :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8bi-o8NqRI/AAAAAAAAAFE/8dX_9UBO5Eo/s1600/DSC00277.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8bi-o8NqRI/AAAAAAAAAFE/8dX_9UBO5Eo/s400/DSC00277.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460301164003043602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;Filet z kurczaka- ile kto zje&lt;br /&gt;Ryż&lt;br /&gt;1 limonka&lt;br /&gt;sałata( jaką kto lubi)&lt;br /&gt;ze 2 pomidorki&lt;br /&gt;ogórek&lt;br /&gt;Oliwa z oliwek- dziewicza&lt;br /&gt;Olej&lt;br /&gt;przyprawy: bazylia, zioła prowansalskie&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kurczaka kroimy na paski i wrzucamy do smażenia na oliwę z dodatkiem&lt;br /&gt;oleju, co by się nie spaliła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równocześnie wkładamy ryż do garnka z wodą i gotujemy: w wersji tradycyjnej- tyle ile jest napisane na opakowaniu,&lt;br /&gt;*w wersji chrupiącej- połowę tego czasu (dla osób, które lubią hardcore.&lt;br /&gt;Z racji tego, że miałem mało czasu musiałem przyrządzić wersję hard.&lt;br /&gt;(Swoją drogą ciekawe było zgadywanie czy to chrupie to ogórek, czy ryż ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczaka od czasu do czasu mieszamy. &lt;br /&gt;W wolnej chwili zabieramy się za sałatkę. Sałatę płuczemy, rwiemy na kawałki i umieszczamy w misce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsza jest do tego pomarańczowa kwadratowa miednica, która jest wprost stworzona do mieszania w niej sałatki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kroimy pomidorki, ogórka i dosypujemy do miednicy. Całość tuż przed podaniem kropimy sokiem z limonki i oliwą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy stwierdzamy, że ryż już dochodzi, mięsko przerzucamy do miseczki, dolewamy odrobinę oliwy, soku z limonki, sypiemy zioła, pieprzymy, solimy i całość mieszamy, aż drób zacznie wyglądać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na talerzu rozsypujemy ryż, nakładamy mięso. Całość dekorujemy dookoła wcześniej przygotowaną w miednicy sałatą. Osobiście mogę polecić zwieńczenie dania plasterkiem limonki, której skórka, po spożyciu dania w wersji hard, nie wydaję się aż tak twarda. Smacznego :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;by Kaźmirz - Mateusz S. &lt;/span&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-4496700994931502116?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/4496700994931502116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/kurczak-z-chrupiacym-ryzem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4496700994931502116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4496700994931502116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/kurczak-z-chrupiacym-ryzem.html' title='KURCZAK Z CHRUPIĄCYM RYŻEM'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8bi-o8NqRI/AAAAAAAAAFE/8dX_9UBO5Eo/s72-c/DSC00277.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-5376036054329911844</id><published>2010-04-13T11:03:00.001+02:00</published><updated>2010-04-29T14:45:58.345+02:00</updated><title type='text'>SPAGHETTI CIN CIN</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8QzmEEzogI/AAAAAAAAAEU/8mkAu3bt7BY/s1600/spaghetti+cin+cin+.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 298px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8QzmEEzogI/AAAAAAAAAEU/8mkAu3bt7BY/s400/spaghetti+cin+cin+.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5459545377301832194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To jedna z takich potraw, które średnio wyglądaja na talerzu, ale smakują wybornie.&lt;br /&gt;Skąd ten Cin cin?  Dzięki Oli, mej wiernej Oli, która miała urodziny i dostała cin cina od Kazia i została go akurat idealna ilość żeby zalać mięsko :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- makaron Spaghetti&lt;br /&gt;- 2 duże jabłka&lt;br /&gt;- szklanka Cin Cin Bianco&lt;br /&gt;- podwójna pierś z kurczaka&lt;br /&gt;- kubek śmietany (18%)&lt;br /&gt;- pół cebuli średniej wielkości&lt;br /&gt;- łyżka oliwy&lt;br /&gt;- szklanka wody&lt;br /&gt;- suszone zioła (najlepiej bazylia&lt;br /&gt;- sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizacja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kurczaka kroimy w cienkie paski, odkładamy do miski, &lt;br /&gt;do której dosypujemy ziół, wlewamy cin cina i ścieramy drobno oba jabłka.&lt;br /&gt;Miskę odkładamy do lodówki na minimum 3 godziny, a najlepiej na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondelku rozgrzewamy oliwę i wrzucamy do niej drobno posiekaną cebulę. Gdy ta się zarumieni, dodajemy nasze zamarynowane mięsko z jabłkami i cin cinem.&lt;br /&gt;Smażymy, aż mięsko nie będzie surowe. DOlewamy wodę i dusimy przez ok. 20 minut. &lt;br /&gt;Gdy jabłuszka zmiękną dodajemy przyprawy i znów dusimy z 10 minut. &lt;br /&gt;Na koniec powolutku dodajemy śmietanę i dokładnie mieszamy. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Gotowe :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS przepraszam za jakość zdjęć - awaria aparatu....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS zastój spowodowany problemami stricte osobistymi, rodzinnymi, na które siły nie ma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-5376036054329911844?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/5376036054329911844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/spaghetti-cin-cin.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5376036054329911844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/5376036054329911844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/04/spaghetti-cin-cin.html' title='SPAGHETTI CIN CIN'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S8QzmEEzogI/AAAAAAAAAEU/8mkAu3bt7BY/s72-c/spaghetti+cin+cin+.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-4365934489695200878</id><published>2010-03-13T20:35:00.000+01:00</published><updated>2010-04-29T14:45:38.071+02:00</updated><title type='text'>KURCZACZEK W KUSKUSIE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S5vvpMLZzbI/AAAAAAAAAEE/sMCNzxD2q3E/s1600-h/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S5vvpMLZzbI/AAAAAAAAAEE/sMCNzxD2q3E/s320/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448211665157475762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- podwójna pierś z kurczaka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- średniej wielkości cebula&lt;br /&gt;- por&lt;br /&gt;- jedna spora żółta papryka&lt;br /&gt;- puszka kiełków (jakich dusza zapragnie)&lt;br /&gt;- z sześć DUŻYCH pieczarek&lt;br /&gt;- 3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;- natka pietruszki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- paczka kuskusu&lt;br /&gt;- sos sojowy&lt;br /&gt;- sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizacja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- pierś z kurczaka dokładnie płuczemy, kroimy w kawałki średniej wielkości - ok 5x5cm. Mieszamy w miseczce s kilkoma kropelkami sosu sojowego i posiekaną natką pietruszki.&lt;br /&gt;- cebulę siekamy drobniutko, tak samo por.&lt;br /&gt;- Paprykę kroimy w kwadraty mniej wiecej tej samej wielkości co mięsko. &lt;br /&gt;- pieczarki obieramy i kroimy każdą na cztery częsci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Na oleju, w rondelku, smażymy cebulę i wciskamy do niej czosnek. Po 2 minutkach dodajemy paprykę (zanim cebula się zarumieni - nie może się zarumienić :). Podlewamy połową szklanki wody.  Jak papryka zmięknie dodajemy mięsko i pieczarki i dusimy minimum 10 min. &lt;br /&gt;   Dusimy dusimy, doprawiamy sosem sojowym, solą, pieprzem, dalej dusimy i na końcu dodajemy por - po tym już nie dusimy, tylko mieszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuskus przyrządzamy jak to kuskus, do wody możemy również dodać ciutkę sosu sojowego i sól.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na talerzu układamy tak jak na zdjęciu poniżej (kuskus wkoło, w środku nasze dzieło ;) i posypujemy z wierzchu kiełkami:)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Voilà!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-4365934489695200878?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/4365934489695200878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/03/kurczaczek-w-kuskusie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4365934489695200878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4365934489695200878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/03/kurczaczek-w-kuskusie.html' title='KURCZACZEK W KUSKUSIE'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S5vvpMLZzbI/AAAAAAAAAEE/sMCNzxD2q3E/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-8658971774505778096</id><published>2010-03-06T17:07:00.000+01:00</published><updated>2010-04-29T14:45:09.184+02:00</updated><title type='text'>PIANKOWY TORCIK</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S5fd65bFIDI/AAAAAAAAADs/qBIuATFP76Q/s1600-h/to.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 194px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S5fd65bFIDI/AAAAAAAAADs/qBIuATFP76Q/s200/to.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447066278244458546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- trzy galaretki (najlepiej o trzech różnych kolorach)&lt;br /&gt;- mleczko skondensowane, NIESŁODZONE (500g, 7.5% tłuszczu)&lt;br /&gt;- troszkę wiórków kokosowych lub polewy czekoladowej do udekorowania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizacja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przygotowujemy 6 szklanek.&lt;br /&gt;Do pierwszych trzech nalewamy tyle samo ciepłej wody - po pół szklanki (nie wrzątku!). I wsypujemy do każdej galaretki, mieszamy dokładnie, oddzielnymi łyżeczkami, żeby się kolorki nie pobrudziły :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze mleczko skondensowane rozdzielamy na pozostałe trzy szklanki - po równo rzecz jasna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szykujemy mikser. Wlewamy do miksera pierwszą galaretkę i ubijamy przez ok 3 minuty na dośc szybkich obrotach, tak żeby galaretka zwiększyła swoją objętość conajmniej DWUKROTNIE. Gdy tak się stanie dolewamy mleczko z pierwszej szklanki i znów ubijamy przez ok 3-5 minut, po czym przelewamy do okrągłej salaterki i wstawiamy do zamrażalnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie szybciutko myjemy mikser i robimy dokładnie to samo z drugą galaretką - ubijamy, dolewamy mleczka, ubijamy, wyciągamy salaterkę, wlewamy ostrożnie jako druga warstwę (nie będą się mieszać) i znów wstawiamy do zamrażalnika. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to samo robimy z trzecią galaretką. &lt;br /&gt;Posypujemy wiórkami kokosowymi, wkładamy do LODÓWKI na ok 2 godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli chcemy udekorować polewą to dopiero po tym jak całkowicie zesztywnieje w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Voilà!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-8658971774505778096?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/8658971774505778096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/03/piankowy-torcik.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/8658971774505778096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/8658971774505778096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/03/piankowy-torcik.html' title='PIANKOWY TORCIK'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S5fd65bFIDI/AAAAAAAAADs/qBIuATFP76Q/s72-c/to.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-4564120713958418455</id><published>2010-02-28T11:56:00.000+01:00</published><updated>2010-04-29T14:44:42.059+02:00</updated><title type='text'>KURCZAK W SOSIE CEBULOWYM</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4pMRETWc3I/AAAAAAAAAC8/kJknnZbMF8E/s1600-h/sos.jpg"&gt;&lt;img style="float:CENTER; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4pMRETWc3I/AAAAAAAAAC8/kJknnZbMF8E/s320/sos.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443246955727057778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis z serii "wujek dał cioci,ciocia dała babci, babcia dała wnuczce, itd" :), aczkolwiek bardzo prosty i smaczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;- duża podwójna pierś z kurczaka&lt;br /&gt;- 3 duuuże cebule&lt;br /&gt;- śmietana (na oko ze trzy spore łyżki&lt;br /&gt;- dwie garście pieczarek &lt;br /&gt;- paczka makaronu penne&lt;br /&gt;- sól, pieprz&lt;br /&gt;- liść laurowy&lt;br /&gt;- ok. 70 g margaryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizacja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cebulę i pieczarki obieramy i kroimy w grube plastry. Smażymy w rondelku na margarynie. PIerś z kurczaka kroimy w dość duże kawałki (dla dokładnych: ok 6cmx6cm :). Dodajemy kurczaka do cebuli i pieczarek i razem smażymy ok 5 minut, po czym wlewamy niecałą szklankę wody. Mieszamy dokładnie, i zostawiamy żeby się poddusiło przez około 10 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy sól, pieprz, liść laurowy. Mieszaaaamy po czym dodajemy śmietanę, cały czas mieszając. Zostawiamy na malutkim ogniu na 10 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy z makaronem, ja preferuję penne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Gotowe!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-4564120713958418455?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/4564120713958418455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/kurczak-w-sosie-cebulowym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4564120713958418455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4564120713958418455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/kurczak-w-sosie-cebulowym.html' title='KURCZAK W SOSIE CEBULOWYM'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4pMRETWc3I/AAAAAAAAAC8/kJknnZbMF8E/s72-c/sos.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-4669735799558250713</id><published>2010-02-20T23:57:00.000+01:00</published><updated>2010-04-29T14:44:09.796+02:00</updated><title type='text'>WESOŁE PIERNICZKY</title><content type='html'>Mam w domu taką fajną książkę. Dość duża, choć szczupła. Wiążę się z nią wiele wspomnień z dzieciństwa. Jest trochę w złym stanie, z tyłu pomazana kredką, czy flamastrem... ale żyje! No i odnośnie tej wspaniałej książki, której tytuł brzmi "MOJA PIERWSZA KSIĄŻKA W KUCHNI - Jak zrobić samodzielnie coś pysznego" mam dla Was prościutki, przesłodki przepis na pierniczki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 75 g masła&lt;br /&gt;- 1 małe jajko&lt;br /&gt;- 275 g pszennej mąki&lt;br /&gt;- 50 g sztucznego miodu&lt;br /&gt;- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 100 g brązowego cukru&lt;br /&gt;- 1 syta łyżka cynamonu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizacja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;1. Mąkę baaaaardzo dokładnie mieszamy z proszkiem do pieczenia i cynamonem (najlepiej wszystko przesiać sitkiem). Dodajemy cukier i mieszaaamy.&lt;br /&gt;Dodajemy masło i siekamu je z mąką, potem rozcieramy mąkę z masłem, aż całość będzie wyglądać jakby okruchy chleba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Do miseczki wbijamy jajeczko i ubijamy trzepaczką, widelcem, czym dusza zapragnie. Dodajemy miodzio i dokładnie mieszamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Łączymy! - Robimy zagłebienie w mące i wlewamy ubite jajko z miodem. Mieszamy dokładnie, aż zrobi się duża jednolita kula.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz pakujemy kule do woreczka i wstawiamy do lodówki na pół godziny - schłodzone lepiej się wałkuje... W tym czasie włączamy piekarnik. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4Bt7zC9AkI/AAAAAAAAACA/qVhavRngkkE/s1600-h/przed.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 269px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4Bt7zC9AkI/AAAAAAAAACA/qVhavRngkkE/s320/przed.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440469223945863746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wyciągamy ciasto...&lt;br /&gt;4. Blat posypujemy lekko mąką, wałek najlepiej też. Wałkujemy ciacho, ale DELIKATNIE! Wałujemy, uciskamy, ma mieć &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;grubość ok 0,5 cm&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. To co najprzyjemniejsze, czyli bierzemy foremeczki, jakie się komu podobają i wycinamy. Wciskamy foremkę w ciasto i delikatnie podnosimy, po czym podważamy pierniczki nożem i przenosimy na blaszkę :) Jak się na niej nie zmieszczą to spokojnie, można na dwie tury. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ozdobić je można jak się chce. Przed włożeniem do piekarnika, po włożeniu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pieczemy ok 15 minut, 170 stopni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4BuGoqPLLI/AAAAAAAAACI/oZayghPj778/s1600-h/po.jpg"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 222px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4BuGoqPLLI/AAAAAAAAACI/oZayghPj778/s320/po.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440469410136403122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ja swoje udekorowałam zwykłą polewą czekoladową ze zwykłego kakao z biedronki :)))&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że będą smakować!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KE&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-4669735799558250713?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/4669735799558250713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/wesoe-pierniczky.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4669735799558250713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/4669735799558250713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/wesoe-pierniczky.html' title='WESOŁE PIERNICZKY'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S4Bt7zC9AkI/AAAAAAAAACA/qVhavRngkkE/s72-c/przed.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-364005947789622556</id><published>2010-02-15T23:42:00.000+01:00</published><updated>2010-04-29T14:43:08.511+02:00</updated><title type='text'>BROKUŁOWY KSIĘŻYC</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S3nO4hBeeAI/AAAAAAAAABQ/p6OI-Ft_DTg/s1600-h/that%27s+it.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S3nO4hBeeAI/AAAAAAAAABQ/p6OI-Ft_DTg/s320/that%27s+it.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438605495359141890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ciasto:&lt;br /&gt;ok 100 g miekkiego masła&lt;br /&gt;ok 200 g mąki &lt;br /&gt;łyżka oleju&lt;br /&gt;troszkę wody&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sosik:&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;trochu margaryny&lt;br /&gt;trochu pesto lub poprostu zielska dla przyprawienia&lt;br /&gt;śmietana&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;reszta:&lt;br /&gt;brokuły, szynka, marchewka, ser żółty &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizacja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;1. Robimy ciacho :)  Wsypujemy mąkę do miski, dodajemy masełko pokrojone w kosteczkę, wodę, olej, sól. Mieszamy cierpliwie i energicznie, aż zrobi się dość jednolita kula :) Wtedy wykładamy ciacho na nasmarowaną tłuszczem tortownicę. Wykładamy na grubość mniej więcej 0,5 cm spód i ok 1,5-2 cm brzegi. Wstawiamy do lodówki na 30 min. Jak postoi sobie więcej, to piorun z nieba nie trzaśnie :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1,5. (Między 1 a 2 )&lt;br /&gt;Brokułki oddzielami różyczkami i gotujemy w osolonej wodzie, ale nie tak na całkiem miękko. Tak ot żeby nam zębów nie połamały potem (czyt. półmiękko). Oprócz tego marchewkę obieramy, kroimy w plasterki i też gotujemy, może być w tym samym garnku co brokuły- chyba się nie pogryzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Przygotowujemy sosik.&lt;br /&gt;Drobno posiekaną cebulkę podsmażamy na margarynce. Żeby się tylko biedaczka brązowa nie zrobiła, bo lipton będzie. Dodajemy Łyżeczkę sosu pesto. No taką malusią. Bo to mocny dziad jest. Dodajemy sól, pieprz i zalewamy śmietaną. Z minutę pogotujemy ciągle mieszając i zostawiamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WŁĄCZ PIEKARNIK!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Wyjmujemy z lodówki nasze ciasto. Nakłuwamy je solidnie widelcem i wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Niech posiedzi z 10 min. Nie więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Kiedy sosik gotowy, brokuły i marchewka ugotowane i w miarę ostudzone, a ciasto już se posiedziało, przechodzimy do układania warstw, czyli to co najprzyjemniejsze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Układamy:&lt;br /&gt;A. Marcheweczkę&lt;br /&gt;B. pokrojoną w kwadraciki szynkę&lt;br /&gt;C. wylewamy sosik&lt;br /&gt;D. układamy równomiernie brokuły&lt;br /&gt;E.posypujemy startym żółtym serem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkładamy do piekarnika! &lt;br /&gt;(200 stopni, ok 40u minut)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Voilà!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-364005947789622556?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/364005947789622556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/brokuowy-ksiezyc.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/364005947789622556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/364005947789622556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/brokuowy-ksiezyc.html' title='BROKUŁOWY KSIĘŻYC'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_l6DifRW-l04/S3nO4hBeeAI/AAAAAAAAABQ/p6OI-Ft_DTg/s72-c/that%27s+it.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-678737062968080329.post-7078438468581157601</id><published>2010-02-15T09:55:00.000+01:00</published><updated>2010-02-15T10:11:23.197+01:00</updated><title type='text'>Wstęp</title><content type='html'>Dzień dobry.&lt;br /&gt;Mam na imię Karolina i właśnie założyłam bloga.&lt;br /&gt;Miałam już parę blogów, ale ten będzie inny. Tak, będzie inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O co chodzi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzi o to, że od dłuższego czasu fascynuję się "przyrządzaniem jedzenia". Chciałabym tutaj, na tym wydzielonym kawałku internetu, że tak to ujmę, podzielić się z Wami swoimi pomysłami kulinarnymi i przemyśleniami, z nimi związanymi. Postaram się każdy pomysł ilustrować :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co Wy na to? &lt;br /&gt;Zapraszam wkrótce.&lt;br /&gt;Zaczynam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KE&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/678737062968080329-7078438468581157601?l=kuchnia-karolinza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/feeds/7078438468581157601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/wstep.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7078438468581157601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/678737062968080329/posts/default/7078438468581157601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchnia-karolinza.blogspot.com/2010/02/wstep.html' title='Wstęp'/><author><name>karolinz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01303255455933460873</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-2xfe6U4S7CM/TeKvshmqzyI/AAAAAAAAAK4/6u6PA0sLY4Q/s220/ikona.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
